Kalendarz campów 2025. Może dołączysz?

2025-01-13

Oto kalendarz campów Ministry:). Krótko i na temat chcę Wam zajawić, jak będzie wyglądał sezon wyjazdowy by Ministra Kolarstwa w tym roku. Babskie campy kolarskie – w różnej formule – robię już szósty sezon. Są częścią mojej misji, a ta to… więcej kobiet na rowerach! Nigdzie nie ma tak dobrej okazji na to, by przekroczyć swoje granice, pokonać swoje słabości, czy zrobić swoją życiówkę jak właśnie na takim wyjeździe. Gdy odhaczy się tam którąś z tych rzeczy i… nie znienawidzi się przy tym kolarstwa… Jesteśmy w domu!

Campy Ministry 2025

Będą nowe miejsca, będzie ever green, który działa i ma jakość TOP, będzie też więcej zagranicy.
Mam też dla Was, drogie KOLARZANKI pomysły na wyjazdy krótsze niż 4 lub 8 dni. Myślę, że te weekendówki to dobra opcja dla tych z Was, którym zawsze gdzieś krasnoludki podbierają urlop. Lub też dla tych, którym ciężko jest porzucić swoje „przyległości” domowe na dłużej niż dwa dni. Będą wyjazdy na gravele i chciałabym też pomknąć w kilka miejsc na MTB. Ale oczywiście motywem wiodącym będzie szosa. I słuchajcie, można jechać na campa szosowego z gravelem. Tego nikt nie weryfikuje, to tak jak można jeść konserwę turystyczną, nie będąc turystą :)

Terminy campów Ministry w 2025 r.

Porządkowo, na początku tego akapitu chcę zaznaczyć, że zapisać się możecie na campa TYLKO poprzez stronę Amazing Travel. To mój tour operator, z którym działam. Dzięki czemu, w razie gdyby TFU TFU coś niefajnego się wydarzyło na wyjeździe, mamy ubezpieczenie i pełną legalność.

Wszystkie poniższe daty z kalendarza campów są klikalne i linki przenoszą Was na stronę danego wyjazdu, gdzie możecie dołączyć do ekipy. Ekipa na każdym campie jest absolutnie fantastyczna i jedna na milion. Nie ma takiego zapisu w umowie, którą dostaniesz na maila, ale plusem dodatnim, Twoim czystym zyskiem płynącym z pojechania na mojego campa jest to, że zyskasz wartościowe znajomości. Być może nawet będą to przyjaźnie na całe życie!

P.S. Tam gdzie nie zaznaczam, jaki rodzaj roweru stanowczo powinnaś zabrać, jest to camp szosowy, na którym gravele też mogą;).

Terminy:

  • 2-9.04.2025 Hiszpania, camp w Denii – ZAPISZ SIĘ!
    To co musisz wiedzieć:
    Jest to camp raczej dla średniozaawansowanych i zaawansowanch kolarek. Po pierwsze dlatego, że będziemy w ciągu całego pobytu 6 dni jeździć na rowerach. Po drugie Hiszpania jest górzysta. Warto mieć o sobie wiedzę, że zapracowało się zimą na formę godną podjazdów w hiszpańskich górach. My na przykład teraz trenujemy na trenażerach już trzeci zimowy miesiąc.
    Podjazdy tutaj mają po paręnaście kilometrów długości, nachylenie bardziej lub mniej łaskawe, no i zjazdy bywają wymagające.
    Camp w Hiszpanii ładnie może opisać hasztag, który kiedyś wyrzekłam na którymś campie – archiwalnym już – w Dolinie Kluczwody, że jest #rzadkopłasko.
    Zatem jeśli miesiąc temu wymyśliłaś, że masz ochotę gdzieś pojechać na rower, wiesz, że jedynie tak naprawdę potrafisz jechać rowerem do przodu, to zachęcam Cię do rewizji planów. Raczej skorzystaj na początek z któregoś z moich wyjazdów „dwudzionkowych”.
  • 5-8.06.2025 Polska/Czechy, camp w Lądku Zdroju – ZAPISZ SIĘ!
    To co musisz wiedzieć:
    Tereny Kotliny Kłodzkiej, na terenie której leży Lądek Zdrój są pofałdowane, pagórkowate. A strona czeska, na którą na pewno się wybierzemy, zabierze nas już w góry (Jeseniki). Zatem również jest to wyjazd dla średniozaawansowanych. Chyba, że jesteś początkującą kolarką na szosie, ale na MTB to wymiatasz już ze trzy ery mezozoiczne. Albo jeśli gravele na wyścigach ultra to Ci z ręki jadły – to możesz o sobie powiedzieć, że i Hiszpania, i Lądek stoją przed Tobą otworem.
    Również będzie tutaj #rzadkopłasko.
    Na tym campie towarzyszy mi męski przewodnik, Tomek, który zna Kotlinę lepiej niż ja Gassy.
  • 19-21.06.2025 Polska, Podlasie, okolice Białowieskiego Parku Narodowego – gravel/MTB – ZAPISY WKRÓTCE
    To co musisz wiedzieć:
    To będą fajne przyjemne 4 dni pośrodku zielonego Podlasia, na skraju Puszczy Białowieskiej. Ta okolica jest wspaniale zalesiona, roi się od dróg terenowych. Stąd moja decyzja o tym, żeby wybrać się tam z rowerem o agresywniejszej niż szosowa oponie. Jeśli będą pagórki, to incydentalne. Długich podjazdów nie uświadczymy. Ale komary już tak :)
    W każdym razie. Jeśli marzy Ci się wyjazd na łono natury, na którym fajnie zjesz, spędzisz aktywnie czas i do tego poznasz świetne dziewczyny – to śmiało dołącz!
  • 10-13.07.2025, Polska, Podhale, Bukowina Tatrzańska – ZAPISZ SIĘ!
    Taki mój evergreen campowy! O tym campie więcej napisałam tutaj.
    Czy jest trudny? Jest. Uważam, że można na nim odebrać wpier*gol.
    Znajdą się tu trasy, gdzie na dystansie 40 km nałapiemy 1000 m przewyższenia. Ale będą też i takie, gdzie zrobimy stówkę w poziomie i tysiaka w pionie (np. trasa dookoła Jeziora Czorsztyńskiego).
    Niektóre podjazdy są złośliwe, inne tylko wredne.
    Na każdym dowiesz się czegoś o sobie. Tutaj przyjeżdżasz, będąc chomikiem kolarskim, ale stąd wyjeżdża się, będąc tygrysem;)
    To wyjazd dla bardzo ambitnych i silnych początkujących, oraz średniozaawansowanych i zaawansowanych kolarek.
    To na tym campie najczęściej w sobotę rano podczas śniadania, czyli po dwóch dniach jeżdżenia, nie słychać już szczebiotów i śmiechów, a jedynie stuk sztućców o talerze ;)
    To na tym campie MIMO deklaracji, że ma się moc na 4 dni wpier*golu, już w sobotę pół grupy przebąkuje coś o termach zamiast jeżdżenia;)
    Chcesz się spróbować albo jesteś pewna, że sobie poradzisz – zapisz się :)
  • 21-28.07.2025 Austria, Gerlitzen – ZAPISY WKRÓTCE!
    Nowe miejsce na mojej mapie campów!
    Jak zobaczyłam, że pisze do mnie Ania Urban, której hotel zlokalizowany jest w Austrii, w Alpach Gurktalskich i która właśnie w tej sprawie „może campa” do mnie pisała – tu nie przypadków, pomyślałam. Bo sama chciałam się do niej odezwać.
    Hotel jest na wysokości 1600 m… Co oznacza, że na koniec każdego dnia, trzeba będzie wspiąć się, żeby zjeść i odpocząć :)
    A zatem również jest to destynacja z tych bardziej wymagających.
    Będziemy się wspinać i zjeżdżać. Będziemy gapić się na przepiękne góry. Mooooże na tym wyjeździe zrobimy znaczący dla statystyk z całego sezonu kilometraż? ;)
    Kolarko średniozaawansowana i zaawansowana zgłoś się!
  • 21-24.08.2025, Polska, Podkarpacie – ZAPISY WKRÓTCE :)
    – Mamo, chcę jechać do Toskanii na wakacje!
    – Mamy Toskanię w domu
    Toskania w domu: Podkarpacie ;)
    NAPRAWDĘ! Fe-no-me-nal-ne drogi, wspaniałe widoki, interwałowy charakter trasy. Sama pochodzę z Podkarpacia, ale nie pamiętałam, żeby było AŻ TAK pagórkowato! ;)
    Zatem oczekujmy fantastycznych doznań łapanych oczami (widoki!), zmęczonych ciał, głów wypoczętych, a mentali wzmocnionych. Łatwo nie jest, ale! Życiówki mają tutaj gdzie wsiąść!
  • 11-15.09.2025 Włochy, Sellaronda :) – ZAPISY WKRÓTCE!
    Główną atrakcją tego wyjazdu jest udział w Sellaronda Bike Day. Podczas tego eventu droga na tę przełęcz zostaje zamknięta dla ruchu samochodowego. Do udziału w tej imprezie staje kilka tysięcy rowerzystów na bardzo różnych rowerach!
    I my tam będziemy też. Udział w Sellaronda Bike Day jest bezpłatny. Ten event dzieje się w sobotę, ale my będziemy tam na miejscu już od czwartku i nie będziemy próżnować. Pojeździmy owszem, jak najbardziej!
    Sellaronda to Dolomity, a Dolomity, to… podjazdy!
    Przepiękne widoki, wspaniałe przełęcze, cudowna przygoda! Do tego zakwaterowanie w hotelu kochającym rowerzystów, pyszne jedzenie… Dziewczyny! Myślcie o tym wyjeździe, trenując!

A co dla tych, które dopiero zaczynają?

Czujesz, że cztery dni jazdy, a już przede wszystkim cztery dni jazdy po górach brzmią póki co nierealnie? Może skusisz się zatem na wersje wyjazdów, które nazywam aktywnymi dwudzionkami?
W praktyce wygląda to tak, że:

  • nie musisz brać urlopu, bo ruszamy dopiero w piątki po pracy. Dojazd na miejsce nie zajmie nam więcej niż dwie godziny. Do domów po wszystkim rozjeżdżamy się w niedzielę po południu :)
  • dwa dni na rowerze są łatwiejsze do zrealizowania niż bite cztery
  • na liście „dwudzionkowych” destynacji znajdą się: Podlasie, Roztocze, Jura Krakowsko-Częstochowska, Bolimowski Park Krajobrazowy, czy Góry Świętokrzyskie
  • terminy powyższych znane będą bliżej sezonu – będziemy harmonogram układać pod pogodę.

Nigdy nie będziesz wystarczająco gotowa

W sensie: nigdy nie będziesz czuła się wystarczająco gotowa.
Tak jak robię to już szósty sezon, tak nigdy się nie wydarzyło, żeby średniozaawansowana kolarka czuła się średniozaawansowaną kolarką, a zaawansowana – zaawansowaną. Mimo że powinny się tak czuć.
Próbowałam robić campy oznaczone jako te dla zaawansowanych i… nikt się nie zgłaszał ;)
Próbowałam robić ustawki MTB dla zaawansowanych, odezwała się tylko Kasia Ebert zwana Cykl0zą, która JEST zaawansowana. A cała reszta dziewczyn jeżdżąca ze mną do lasu i naprawdę dobrze sobie radząca – nie czuła, żeby była zaawansowana.
Dopóki wyjazdy mają jakieś dookreślenie, dla kogo są i nie jest to status „dla wszystkich”, rażąca większość dziewczyn uważa, że to nie dla nich.
Czy jest tak, że któryś mój wyjazd może nie być dla Ciebie? Owszem. W opisie każdego na stronie Amazing Travel przeczytasz komu rekomenduję udział. Nie będę jednk stosowała kwantyfikatorów w postaci: początkująca, zaawansowana, bo o ile początkującą poczują się wszystkie, to już zaawansowaną niemal żadna.

Jeśli miesiąc temu kupiłaś rower, jeszcze nigdy nie jechałaś w grupie, mylą Ci się przełożenia, nie wpinasz się w pedały zatrzaskowe – stanowczo rekomenduję Ci udział w dwudzionku, a nie w czterodniowym campie. Możesz spokojnie przyjąć plakietkę „początkująca” i z dumą zdobywać kolejne „levele”.
Dwudzionki są bardziej szkoleniowe niż tak po prostu zdobywające przewyższenia i kilometry :)
Mam na nich też więcej czułości ;)

Aczkolwiek wiele też zależy od Twojego hartu ducha. Bywały dziewczyny na campach w Bukowinie, które… wjechały Łapszankę na kasecie bardzo „mazowieckiej”, co oznacza, że może jeszcze nie miały sprzętu, ale były już rozjeżdżone plus zjadły zęby na zagryzaniu zębów :)

W każdym razie. Zawsze możesz po prostu napisać do mnie maila i razem ustalimy, jaki jest Twój kolarski poziom:
ministrakolarstwa@gmail.com