Trek Supercaliber 9.7 – zacnie goni. Moje najnowsze MTB

2024-12-12
full  ·  MTB  ·  rower górski  ·  rower MTB  ·  SramGX  ·  Supercaliber

Wożę się nim! Uzupełnił mój ambasadorski* garaż jakoś w listopadzie 2023r., zastępując o model niższego Supercalibra 9.6. Względem poprzednika jest lżejszy. Różnicą względem poprzednika jest też to, że Trek Supercaliber 9.7 działa na przerzutce elektronicznej. Poprzednie przerzutki miałam analogowe. I to, na co chciałabym zwrócić Wam uwagę to tylna przerzutka.

Nie jestem przesadną wielbicielką grupy Sram. W rowerze szosowym nie podoba mi się wygląd klamek sramowskich, są jakieś takie wielkie, krowie i toporne. Zdecydowanie bardziej sexy są klamki shimanowskie, według mnie nie tylko w wyglądzie, ale też w generowanych dźwiękach. Nie zapraszam do wymiany opinii. I nie jest to podpalone żadną fakturą ;)

Tu, w moim MTB mam – po raz pierwszy w karierze swej (a na rowerze górskim jeżdżę już prawie ćwierć wieku) elektroniczną przerzutkę. Ta konkretna jest w ogóle jakimś OSOM rozwiązaniem, mimo, że jest SRAMowska, bo…

Ponieważ lubię wyliczanki i teksty w punktach, to o tej przerzutce mam taką wrzutkę.

*jestem ambasadorką Treka od sześciu sezonów i dzięki tej pracy mam przywilej jeździć na najlepszych rowerach.

Co to za dynks?

Producent mówi:
„Przerzutka SRAM GX Eagle AXS T-Type przeznaczona jest do obsługi napędu 12-rzędowego, zaprojektowana została z myślą o bezprzewodowej, precyzyjnej zmianie przełożeń oraz trwałości, szczególnie na trasach trailowych i enduro.

Ja mówię:
to, że jest napęd 1×12 – prawda
działa bezprzewodowo – prawda
jest precyzyjna – hm… za chwilę się odniosę
że trwała – na razie tak. Nie mam dla tego roweru litości.

To na co zwróćcie uwagę:

  1. Bezpośredni montaż przerzutki i precyzja: T-Type to napęd zintegrowany z ramą bez konieczności używania tradycyjnych haków przerzutki. Ten bezpośredni montaż zwiększa precyzję i wytrzymałość na uderzenia czy obciążenia podczas jazdy w trudnym terenie. Nie ma haka przerzutki. Powtarzam. NIE MA HAKA PRZERZUTKI! To mi się podoba.
  2. System AXS: Bezprzewodowy system zmiany biegów opiera się na technologii SRAM AXS. Teoretycznie zapewnia szybkie działanie, natomiast według mnie od kliknięcia przycisku na manetce mija ciut za dużo czasu, zanim przerzutka zaciągnie łańcuch. Myślałam, że może mam tę przerzutkę źle wyregulowaną, ale nie. Ona tak ma. To nie jest tak, że mija 16 lat od klinięcia do zadziałania. Ale nie dzieje się to zgodnie z oczekiwaniami, czyli natychmiast.
  3. T-Trasmission i wytrzymałość: Przerzutka działa z napędem Transmission (T-Type), co oznacza zoptymalizowaną współpracę z kasetą i łańcuchem. Specjalny design łańcucha FlatTop i poprawione przełożenia gwarantują trwałość oraz płynną pracę nawet pod dużym obciążeniem, np. podczas jazdy na rowerach elektrycznych.
    Tak mówi producent. Ja mówię: może. Aż tak tego nie sprawdzałam.
  4. Łatwa konfiguracja: System posiada wskaźnik do ustawienia odległości między przerzutką a kasetą, co ułatwia montaż i konserwację. Z kolei aplikacja AXS pomaga także w dokładnym dopasowaniu długości łańcucha, zależnie od geometrii roweru. To działa spoko, nawet jeśli jest się laiczką. Umiałam sobie ustawić.
  5. Wzmocniona budowa: Aluminiowa konstrukcja i zaawansowane materiały mają dać trwałość, szczególnie na szlakach o dużym stopniu trudności. Ponadto przerzutka ma działać pod pełnym obciążeniem – SRAM twierdzi, że trzeba pozbyć się nawyku ,,odpuszczania” podczas zmian biegów. To mogę potwierdzić. Działa :D
    Aczkolwiek nawyk odpuszczania mam cholernie silny i chwilę trwało, zanim zmieniłam przełożenie na twardo.
  6. Dobrze schowana bateria: Baterię wsuwa się do przerzutki obróconą o 90 stopni względem tego, jak było w wersji przerzutek SRAM X0 i XX. Cała bateria znajduje się wewnątrz przerzutki, co sprawia, że trudniej będzie ją uszkodzić, wyłamać, zrobić kuku. To mi się podoba, o to chodziło.

Czy kupiłabym po jeździe testowej ten model?

Kupiłabym. Jest lekki jak na fulla. jest równie lekki, co najnowszy Procaliber na 2025, a przypomnę – Procaliber jest hardtailem!. Ma świetną zadziorną geometrię. To co zmieniałam po kilku miesiącach użytkowania, to fabrycznie zamontowaną zbyt szeroką jak na moją kurczakową budowę kierownicę. Damper tłumi dobrze, ale też nie buja i nie przeszkadza w jeździe po równej drodze. Poza tym zawsze można go zablokować z manetki na kierownicy.

Pewnie w 2025 przyjdzie czas na zmiany i wtedy (halo, wszechświecie, wysyłam zamówienie!) chciałabym spróbować jazdy na Supercalibrze z najwyższej półki (9.9). Będę informować na bieżąco!

Na ten moment mi wystarcza. Jeżdżę nim na ustawki do lasu z Dziewczynami, czasem polecę sama na złomotanie się na nim w szybszym tempie i tętnie. Jedyne uwagi jakie mam – znacie już.

Chcąc kupić ten rower lub lepszy lub półkę lub dwie niżej, zachęcam do kontaktu z ekipą Salonu Na Szosie. Pomogą, doradzą, na wyszeptanie, że jesteście ode mnie, dadzą zniżkę. Ha!

Pełna specyfikacja dla modelu Trek Supercaliber 9.7 jest TUTAJ.